wtorek, 26 lutego 2013

MICHAEL



Bladym świtem ze snu wyrwał mnie dźwięk telefonu. Kto ma tak idiotyczne pomysły, by dzwonić do mnie w środku nocy?
- Halo! - warknęłam do słuchawki.
- Piękna? - zabrzmiał nieśmiale męski głos. I sprawił, że cała złość mi minęła.
- Michael. Nadal nie znasz żadnego innego słowa po polsku. - wymruczałam do telefonu, a na ustach pojawił mi się uśmiech - Chyba zapomniałeś która u mnie godzina.
- Przeciwnie, ale bardzo chciałem cię usłyszeć. Co porabiasz królowo?
Zawsze wiedział jak sprawić bym się na niego nie złościła.
- Śniłam o tobie, staruszku. Wiesz, jak już zacznę o tobie myśleć, nie mogę przestać. Zaprzątasz mnie sobą...
- Mam przestać dzwonić? - zapytał, a dla mnie to krótkie pytanie było niczym zimny prysznic.
Serce przestało mi na chwilę bić, a przez głowę przegalopowało tysiące myśli. To chyba nie była tak krótka chwila, jak mi się zdawało, gdyż ze słuchawki dobiegł mnie stłumiony, niespokojny głos:
- Piękna, powiedz mi, mam przestać dzwonić?
- Nie - wyszeptałam po chwili - nie chcę byś znikł. Tęsknię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz