Spojrzałam dziś w lustro
- trzydzieści parę lat, kilka zmarszczek na twarzy, ale lubię je. W
oku ten dziwny błysk... Kaśka zawsze powtarzała, że ilekroć planuję coś, co
niekoniecznie jest mądre lub bezpieczne, ale z całą pewnością interesujące, w
moich oczach pojawiają się jakieś ogniki. Już wiadomo, że coś się zadzieje. No
tak, ale to było całe lata temu... Z czasem zmieniło się tylko to, że oczy
błyszczą mi niemal bez przerwy. W mojej głowie dzieje się tyle rzeczy,
które wcześniej nie przyszłyby mi na myśl.
***
- Irka, jak ja ci zazdroszczę
twojego życia - wyznała podchmielona Kaśka - Ciebie to chyba nikt nie zatrzyma.
Nie to co ja - zaczęła łkać - praca, dom, dzieciaki, ten niechlujny
dupek i jego mamuśka mówiąca jak mam prać mu gacie...
Łzy trysnęły z jej oczu niczym z
fontanny, a ja nie wiedziałam, zamówić kolejnego drinka, przytulić ją, czy
zwiać do domu. Gdyby nie przystojny brunet, który postanowił zająć się
rozryczaną drobną blondynką i wyciągnąć ją na parkiet, najprawdopodobniej obie
łkałybyśmy wniebogłosy zalewając smutki kolejnymi drinkami.
Jeśli ona by tylko wiedziała jak
zagmatwane jest to moje cholerne życie, z pewnością nie zazdrościłaby mi
go. Przecież tak naprawdę stoję w miejscu. No dobrze, robię maleńkie
kroczki na przód, ale zdarza się i tak, że upadam, cofam się i błądzę bez celu.
Za bardzo koncentruję się na
mężczyznach. Wcale nie dlatego, że na nich poluję i nie mam czasu na nic
innego. Ja po prostu źle lokuję uczucia, a jeśli nawet zdarzy mi się
zainwestować je w odpowiedniego faceta, to zbyt późno zdaję sobie z tego
sprawę. Niemniej jednak w każdy taki związek wchodzę całą sobą, całym sercem,
umysłem i duszą. Oddaję siebie bezgranicznie, aż nagle, z niezrozumiałego
powodu zrywam się do biegu i gnam przed siebie. Uciekam najdalej i najszybciej
jak tylko mogę. Zastanawiam się czy robię to w obawie przed
skrzywdzeniem ich, czy może nie chcę aby oni skrzywdzili mnie. Efekt jest taki,
że ciągle uciekam i ciągle czegoś szukam.
Kocham. Tak, każdego z nich kocham.
Każdego na zupełnie inny sposób, ale jest to najszczersze, najpierwsze
kochanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz